24.12.2007

Kazachstan - wspomnienie Stanu Wojennego???







jakiegos ogolnego maila z ciekawostkami moze..?
wiec zaczne od tego co sie tu jakos ostatnio dzieje, i od tego co robi na mnie nie koniecznie dobre wrazenie tutaj...
mianowicie, dlatego ze mialam male problemy z wiza, nie istotne jakie i czemu, dlatego musielismy dwa razy jezdzic z ks Wojtkiem do policji imigracyjnej..
bedac tam za pierwszym razem myslalam ze to paranoja..poniewaz spedzilismy tak duuuzo czasu najpierw czekajac az nas wezwa, potem wypisujac podania, potem czekajac az policjant wypelni papiery a potem skladajac kilkanascie podpisow.. i tyle..
dwie godziny z zycia wyjete.
tu generalnie jest tak, ze ze wszystkim sa problemy, jesli chodzi o urzedowe sprawy. wszyscy chca tylko wyciagnac z ludzi kase i zawsze im brakuje jakiegos papierka albo cos jest nie tak, trzba jezdzic prosic. i ciagle gubia dokumenty.
wczoraj pojechalismy tam po raz drugi. i to byla duzo wieksza paranoja niz za pierwszym razem.
najpierw wzielismy papiery i paszport moj i stanelismy w kolejce. po odczekaniu okolo 2 godz ks wszedl do pokoju na 3 min i potem czekalismy na odbior dokumentow z jakies 40 min.
wyjechalismy o 14.40 a bylismy z powrotem 0 18.20..
i tu jest tak zawsze.
poza tym trzeba byc ostroznym. bo kosciol jest obserwowany przez KGB i co jakis czas zdarzaja sie ludzie ktorzy przychodza wypytuja albo co gorsze zaczynaja zyc zyciem kosciola, tzn angazowac sie w to co w parafii jest organizowane, jednoczesnie obserwujac i zbierajac informacje. z rozmow itp. wiec musimy byc ostrozne co i komu mowimy. to niesamowite i straszne zarazem. takie cofniecie sie z kilkanascie lat do tylu i spojrzenie na to jak kiedys bylo i dzialo sie w Polsce.. a czwgo okazji doswiadczyc nie mialam..

z takich innych rzeczy dziejacych sie tutaj..
przedswiateczne szalenstwo. przygotowywanie wszystkiego, robienie szopki, repeticje przed scenkami na razdziestwo.. nerwowa atmosfera..
i snieg.. a ze pługa zobaczyc tu nie ma szans.. :)
zrobilismy niedawno z Kasia s Cecylia ks Wojtkiem Nadzia i Masza wielka bitwe sniezna.. z nacieraniem i tarzaniem sie w sniegu.. rewelacja.. na szczescie ks bp nas nie uslyszal.. :)
Natasza

Brak komentarzy: