01.02.2010

LUTY

A oto Papieska Intencja Misyjna na świeżo rozpoczęty miesiąc:
Aby Kościół, świadomy swojej tożsamości misyjnej, starał się wiernie naśladować Chrystusa i głosić Jego Ewangelię wszystkim narodom.

Wierność Chrystusowi

Poszli i głosili

Zebrali się wokół Jezusa i usłyszeli od Niego ostatnie polecenie: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię" (Mk 16, 15). Posłuszni słowom swego Mistrza uczniowie "poszli i głosili Ewangelię" (Mk 16, 20), a Kościół "rozwijał się i żył bogobojnie, i napełniał się pociechą Ducha Świętego" (Dz 9, 31). A późniejsza historia mówi nam, że nie zawsze Kościół "rozwijał się i żył bogobojnie". Różne były losy przepowiadania. Nie zawsze głosiciele Ewangelii byli jasnym znakiem Chrystusa, szczególnie tam, gdzie niosącemu Krzyż Chrystusa towarzyszył rycerz niosący miecz. Znamy to choćby ze smutnej karty ewangelizacji Prus przez Krzyżaków i z pierwszych lat ewangelizacji Meksyku. Wszędzie tam jednak, gdzie głoszenie Ewangelii było wierne Chrystusowi, tam słowa Chrystusa przyjmowano z otwartym sercem.

Świadectwo krwi

Pierwsze lata ewangelizacji naznaczone zostały ogromną ofiarą krwi. W Rzymie, w Kartaginie i w wielu miejscach wczesnego chrześcijaństwa uczniowie swoją wierność Chrystusowi potwierdzali ofiarą z życia. Wydawać by się mogło, że są to historie należące do przeszłości, a jednak ostatnie lata znów obfitują w męczenników. Głoszoną Ewangelię potwierdzili swoją własną krwią o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek, franciszkanie z Pariacoto w peruwiańskich Andach, zamordowani przez terrorystów w 1991 r. Wierność Chrystusowi i misyjnemu posłaniu potwierdził także własną śmiercią ks. Jan Czuba. Zastrzelono go na terenie parafii w 1998 r. w Kongo. Oni, i wielu innych, do końca wypełnili słowa Chrystusa: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje" (Mk 8, 34). Nie wystarczy jednak przykład jednostek. Cały Kościół jest misyjny i wezwany do wiernego naśladowania Chrystusa.

Wierność w codzienności

Potrzebę wiernego naśladowania Chrystusa potwierdził papież Benedykt XVI, który dla Roku Kapłańskiego wybrał hasło: "Wierność Chrystusa, wierność kapłana". Codzienna wierność w naśladowaniu Chrystusa wyraża się na wielu polach. Jest to wierność w nauczaniu, która nie jest propagowaniem własnych idei, lecz głoszeniem nauki Jezusa. Jest to wierność w działaniu, które nie zamyka się w urzeczywistnieniu własnych planów, lecz realizuje wizję Kościoła. Jest to w konsekwencji misja, która nie promuje własnej osoby, lecz objawia miłość Boga Ojca. I tak dzieje się na terenach misji ad gentes, jak i na obszarach od dawna żyjących Ewangelią, gdy uczeń Chrystusa idzie wiernie za Mistrzem. Ta wierność Chrystusowi objawia się pochyleniem się nad człowiekiem, który pobity przez świat potrzebuje, by obmyć i przewiązać mu rany. Kościół jednak nie poprzestaje na tym. Obmytemu człowiekowi daje szatę godową, prowadzi na ucztę i uczy świętować odzyskaną godność dziecka Bożego.

Naśladowanie Chrystusa nie kończy się na Golgocie. Uczniowie rozpoznają Zmartwychwstałego przy stole w Emaus i nad brzegiem jeziora Genezaret, gdy On sam ich zaprasza i przygotowuje posiłek. I za takim Chrystusem idziemy, często drogą krzyża, ale aż do osobistego spotkania z Nim na uczcie pełnej miłości.

W lutym będziemy się więc modlić, aby cały Kościół świadomy swojej tożsamości misyjnej starał się wiernie naśladować Chrystusa i głosić Ewangelię wszystkim narodom.

Ks. Bogdan Michalski

źródło

Mam dla Ciebie jeszcze jedną propozycję: kliknij na taki trójkącik, który znajdziesz ukryty poniżej i zobacz, jaka będzie reakcja komputera! :) Tylko mu nie przerywaj! ;)



Prawda, że jest mądry? xD

Brak komentarzy: